Ile stanowisk retro na imprezę?

*** Dziesięć stanowisk, dziesięć różnych maszyn ***

Zaraz po pytaniu o cenę pada to drugie: ile tych stanowisk właściwie potrzeba? Jest trudniejsze, niż wygląda, bo większość osób liczy je jak krzesła przy stole. A to nie ta arytmetyka.

Dziesięć maszyn, z których żadne dwie nie są takie same

Nasz zestaw wyjazdowy to dziesięć stanowisk. Najważniejsze jest jednak słowo, które łatwo przeoczyć: różnych. Nie dziesięć takich samych konsol ustawionych w rządku, tylko dziesięć osobnych maszyn.

Skład bywa różny — dobieramy go pod charakter imprezy, więc nie obiecujemy z góry konkretnego egzemplarza. Ale tak wygląda typowy wyjazd:

  • Ośmiobitowce: Commodore VIC-20, ZX Spectrum, Commodore 64, Atari 800XL, Amstrad CPC 6128
  • Szesnastobitowce: Amiga 500, Atari ST
  • Konsole: Sega Master System, PlayStation 1, Nintendo 64

Od VIC-20 do Nintendo 64 mija kilkanaście lat i cała zmiana epoki: od komputera podłączanego do telewizora przez antenę, po trójwymiarową grafikę i pada z analogowym drążkiem. Inny sprzęt, inne sterowanie, inne gry — i, co najważniejsze, inne roczniki, które to pamiętają.

Bywają tam rzeczy, przy których ludzie zatrzymują się sami. ZX Spectrum w wersji z gumową klawiaturą — tej, o której każdy, kto ją miał, ma coś do powiedzenia. Albo Amiga 500 i Atari ST ustawione obok siebie — spór, który w latach 80. dzielił podwórka i redakcje, przy dwóch włączonych maszynach można rozstrzygnąć na miejscu.

Tu leży sedno odpowiedzi na pytanie o liczbę. Wybierając liczbę stanowisk, nie wybierasz liczby miejsc do siedzenia. Wybierasz, ile różnych epok stanie Ci w sali.

Dlaczego różnorodność bije liczbę

Do maszyny podchodzi się wtedy, kiedy się ją rozpoznaje. Ktoś zatrzyma się przy ośmiobitowcu, bo taki stał u niego w pokoju. Ktoś inny minie go obojętnie i usiądzie dopiero przy padzie. To rzadko jest ta sama osoba i rzadko ten sam rocznik.

Dlatego pięć różnych maszyn zrobi na mieszanej imprezie więcej niż osiem identycznych. Przy identycznych powstaje kolejka. Przy różnych — ruch: ludzie krążą, oglądają, komentują, wracają. Oglądanie cudzej gry jest tu częścią atrakcji, nie czekaniem na swoją kolej.

Od czego naprawdę zależy liczba stanowisk

  • Ilu gości. Inaczej dobieramy zestaw na kameralne urodziny, inaczej na integrację całego działu.
  • Jak długo trwa impreza. Przy dłuższym wydarzeniu ludzie zdążą przejść przez kilka maszyn — przy krótkim zdążą usiąść raz.
  • Czy retro jest atrakcją główną, czy jedną z kilku. Strefa, przy której goście spędzą cały wieczór, wygląda inaczej niż stanowisko obok bufetu.
  • Co da się rozstawić w sali. Na każde stanowisko potrzebny jest stolik i dostęp do prądu. Reszta — sprzęt, ekrany, okablowanie — przyjeżdża z nami.

Czego tu nie znajdziesz

Nie podamy Ci tabelki w stylu „40 osób = 5 stanowisk". Nie dlatego, że robimy tajemnicę, tylko dlatego, że taka tabelka kłamie: te same czterdzieści osób na trzygodzinnej integracji i na całodniowym pikniku rodzinnym to dwie zupełnie różne imprezy.

Zamiast wzoru mamy prostszą propozycję — napisz nam cztery rzeczy, a my powiemy, co byśmy przywieźli i dlaczego akurat to:

  • ilu spodziewasz się gości,
  • ile godzin ma trwać impreza,
  • gdzie się odbywa,
  • czy retro ma być główną atrakcją, czy jedną z kilku.

Wszystko o tym, co wchodzi w wynajem i jak powstaje wycena, zebraliśmy na stronie wynajmu konsol i komputerów retro. A jeśli planujesz coś kameralnego, zajrzyj do wpisu o wynajmie sprzętu retro na urodziny.

A jeśli masz konkretne wymagania

Zawsze możemy porozmawiać. Ten Apple IIe z napędem Disk II, którego widzicie na zdjęciu, nie jeździ w typowym zestawie — ale jeśli ktoś o niego poprosi, przyjedzie. Szukasz sprzętu, na którym grałeś jako dziecko? Potrzebujesz stanowiska w konkretnym klimacie na stoisko targowe? Napisz. Jesteśmy stowarzyszeniem, nie wypożyczalnią z cennikiem na ścianie, i ten sprzęt naprawiamy własnymi rękami — więc rozmowa o tym, co ma stanąć na Twojej imprezie, jest dla nas normalną częścią roboty.