3221 wpisów z dyskietek przez emulator. Czego automat nie wie
*** Warsztat: archiwum BIW w emulatorze ***
Krótko: archiwum C64 Biura Informatyczno-Wydawniczego ma rewizję r4 — z wynikami automatycznych prób w emulatorze VICE dla 3221 wpisów i galerią 2678 ekranów. Pliki i pełny opis: Archiwum C64 BIW w emulatorze — retroportal.org. Tutaj — co zostało za kulisami.
We wrześniu opisałem 175 obrazów dyskietek bez uruchamiania czegokolwiek. Listingi, tekst z wnętrza plików, bazy online. Wiadomo było, że to za mało: nazwa pliku mówi, jak coś się nazywało, a nie co robi. Więc tym razem do roboty poszedł emulator.
READY to nie sukces
Pierwsza pułapka: komunikat READY na ekranie wygląda jak „zadziałało”. A to może znaczyć trzy rzeczy — program zrobił swoje i wrócił, program wysypał się po cichu albo w ogóle nic nie zrobił. Dlatego automat zapisuje osobno fakty (co było na ekranie, gdzie był procesor, co wczytano), a wniosek osobno. Każdy opis ma kolumnę z informacją, na czym stoi: na fakcie, na przesłance czy na ocenie warstwy modeli.
Jedna reguła ROM-u i 115 prób od nowa
Automat dawał RUN tylko programom BASIC, które uznał za poprawne. Po przeglądzie wyników wyszło, że część programów zostaje bez startu — typowo krótki BASIC z linią SYS, a zaraz za nią kod maszynowy, bez końcowego słowa $0000. Reguła była za ostra: sam brak tego słowa nie powinien wykluczać próby RUN. Dopuściłem więc także pliki, których pierwsza linia ma budowę wymaganą przez BASIC. Poprawka weszła 30 września, a 115 prób poszło od nowa.
Warsaw BASIC złożony z kawałków
Na dyskietkach roboczych leżały obrazy EPROM-ów Warsaw BASIC-a. Złożyłem z nich pliki do emulatora i część programów próbowałem także pod nimi. System WB 3.2 z jednej z dyskietek sprawdza jednak w nagłówku kartridża wartość, której nie znalazłem w żadnym obrazie ze zbioru. Zrobiłem więc kopię z tym jednym bajtem zmienionym — i w opisach stoi wprost, że to rekonstrukcja, a nie obraz archiwalny.
Kontrola z podróbkami
Opisy pisał model językowy, więc ktoś musiał je sprawdzić na zimno. Niezależny model (Codex) dostał na ślepo 35 kart — 30 naszych i 5 celowo podrobionych. Podróbki wyłapał wszystkie, w 29 prawdziwych nie znalazł sprzeczności z danymi. Jeden zarzut dotyczył sformułowania i przez niego poprawiłem opis w 43 wpisach. W 12 kartach opis zastąpiłem neutralnym, a ze wszystkich usunąłem dopiski — ich oryginalnego brzmienia ta kontrola nie sprawdzała. To kontrola próbki, nie gwarancja dla całości — i tak jest napisane w paczce.
Zero plików to nie pusty katalog
Przy okazji wyszedł mój błąd z września. Pisałem, że 13 obrazów ma pusty katalog. Ponowne przejście katalogów i c1541 mówią co innego: pustych jest 9. Cztery dyskietki mają wpisy, których mój pierwszy skaner nie odczytał. Sprostowanie poszło do wpisów; w samych paczkach opis tych czterech dyskietek jest jeszcze stary.
Prośba
To wnioski automatu, nie ocena człowieka, który z tymi programami siedział. Jeśli coś znacie i u nas jest opisane bez sensu — napiszcie na [email protected]. Poprawię i podziękuję w kolejnej rewizji.
A jeśli lubicie takie grzebanie w starych dyskietkach, SMOK-a można wesprzeć na Patronite.
Dyskietki odzyskała Polish Amiga Floppy Preservation Group (www.pafpg.pl), materiały są udostępnione za zgodą BIW do użytku niekomercyjnego. Opis i próby w emulatorze: Yugorin (SAMAR/SMOK).

